Do pomocy pijanemu kierowcy przyjechała „podpita” - Wiadomości - KMP we Włocławku

Wiadomości

Do pomocy pijanemu kierowcy przyjechała „podpita”

Data publikacji 14.10.2019

W piątkową noc policjanci z Włocławka zatrzymali pijanego kierującego oplem, który przewoził swoją rodzinę. Mężczyzna stracił już wcześniej uprawnienia za to samo przestępstwo. Jego auto miała odebrać znajoma, która jak się okazało, przyjechała na miejsce „w stanie wskazującym”. Oboje staną przed sądem.

W piątkową noc (11.10.2019) tuż przed północą policjanci z włocławskiej „patrolówki” zauważyli opla, którego kierujący bardzo szybko przemieszczał się ulicami miasta, łamiąc przepisy ruchu drogowego. Widząc to, funkcjonariusze od razu zatrzymali go do kontroli. Jak się okazało, 34-letni kierujący podróżował z żoną i 4-letnim dzieckiem, które jechało w foteliku  bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Od mężczyzny czuć było alkohol, w związku z czym mundurowi zbadali jego stan trzeźwości. Okazało się, iż mieszkaniec Włocławka jest kompletnie pijany, miał około 3,5 promila alkoholu w organizmie. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach wyszło także na jaw, iż mężczyzna stracił już wcześniej uprawnienia za jazdę po pijanemu. W związku z powyższym funkcjonariusze poinformowali 34-latka o zatrzymaniu i rozpoczęli sporządzanie dokumentacji służbowej.

Podczas wykonywania czynności, na miejsce podjechała wskazana przez niego kobieta, która miała przejąć od zatrzymanego jego pojazd. Stan kierującej audi wzbudził jednak podejrzenia stróżów prawa, wobec czego sprawdzili jej trzeźwość. Badanie alkomatem wykazało, iż 29-latka miała 0,3 promila w organizmie. W związku z tym na miejsce przybył drugi patrol, który zatrzymał kobiecie prawo jazdy i sporządził wniosek o ukaranie do sądu.

Zarówno 34-latek jak i jego 29-letnia koleżanka odpowiadać będą przed sądem. Mężczyzna za popełnienie przestępstwa jazdy w stanie nietrzeźwości oraz kierowania pojazdem pomimo orzeczonego zakazu a kobieta za wykroczenie w postaci kierowania pojazdem po użyciu alkoholu. Oboje z pewnością na długo rozstaną się z uprawnieniami. Grozi im także kara pozbawienia wolności stosownie do popełnionego czynu.

Autor: st. siarż. Anita Szefler-Ciupińska
Publikacja: st. sierż. Tomasz Tomaszewski